Wpisy
WIG20. Miniony tydzień przyniósł klasyczne wyhamowanie indeksu w rejonie ważnego wsparcia (W20-WK). Najbliższy tydzień to czas decyzji, czy ten potencjalnie dobry układ na wielotygodniowe odbicie w górę zostanie wykorzystany do zakupów, czy też spadki będą jednak kontynuowane. W moim przekonaniu wszystkie warunki za pierwszym wariantem są spełnione. Od stacjonarnego Plutona rynek wyraźnie wyhamowuje. W szczególności to spowolnienie spadków dobrze to widać podwójnym dnie uformowanym w miarę precyzyjnie na Nowiu w fazie Byka i Pełni w fazie Skorpiona. (W20-D) Dodatkowo początek najbliższego tygodnia to astrologicznie ważny czas, bowiem od poniedziałku do środy utworzą się: koniunkcja Słońca z Jowiszem w fazie Byka (co sygnalizuje duże szanse pojawienia się pozytywnych nastrojów na giełdzie); optymistycznego w tym kontekście Wielkiego Trygonu między Merkurym, Marsem i Plutonem w fazach ziemskich, związanych ze sprawami materialnymi, co też może dodać odwagi inwestorom do kupowania akcji; stacjonarna Wenus (o niej nieco więcej w sekcji o Dow Jonesie) KOSMOGRAM. Jedyne, czego jeszcze potrzeba, to potwierdzenia ze strony rynku w postaci wyraźnej akcji zakupowej. I tak: pierwszym optymistycznym sygnałem będzie handel powyżej piątkowego maksimum (2178 pkt.), a drugim zamknięcie powyżej tego poziomu. Dla amatorów podejścia swingowego, wybicie powyżej oporu #1 na poziomie 2251 pkt. (por. drugi wykres) będzie dopiero pozytywnym sygnałem wskazującym na potencjalną zmianę kierunku. Naturalnie trwały handel poniżej minimów z ostatniego tygodnia zakwestionuje ten pozytywny scenariusz.
DJIA. Istotność astrologicznego układu tworzącego się na początku najbliższego tygodnia (a opisanego powyżej, w sekcji o Wigu20), daje szansę na ruch do góry również na rynku amerykańskim (efekt działania stacjonarnej Wenus prezentuje wykres DJIA-WK-WENUS; w dziesięcioletniej historii, na 6 takich zdarzeń, 4 przyniosły zasadnicze, bo przynajmniej wielotygodniowe przesilenie). Tym bardziej, że wraz z końcówką minionego tygodnia dotarliśmy do bardzo ważnego wsparcia w rejonie 12710 pkt., którego trwałe załamanie może uruchomić lawinę sprzedażową. Zatem jeśli Dow Jones miałby kontynuować wzrosty, wówczas między poniedziałkiem a środą najbliższego tygodnia powinniśmy zobaczyć pozytywne zachowanie indeksu, odbicie od wsparcia i w konsekwencji ruch w górę. Każde inne zachowanie będzie potencjalnie negatywnym sygnałem wskazującym, że zasadniczy ruch w dół, liczony w tygodniach i miesiącach, najpewniej właśnie się rozpoczyna. Twierdzę jednak, że rynek ciągle ma jeszcze, co prawda krótkoterminowo, potencjał wzrostowy. Mimo to czujność jest w tym przypadku wysoce wskazana.
Dodatek specjalny o Dow Jonesie cz.3. W dzisiejszym dodatku zaprezentuję jedną z najbardziej znanych formacji odwrócenia trendu, która w ujęciu miesięcznym prawdopodobnie kończy się tworzyć na rynku amerykańskim. Jest to formacja „głowy z ramionami” (head&shoulders). Ogólnie charakterystyka tej formacji jest taka, że po mocnym trendzie rynek, przed dokonaniem zmiany kierunku ze wzrostowego na spadkowy (w tym przypadku), potrzebuje trzech podejść do szczytu. Zwykle drugie podejście jest najmocniejsze, przez co dwa okalające go wyglądają jak ramiona, a to środkowe przypomina wystającą ponad nie głowę. Ważną wskazówką dla tworzenia się formacji głowy z ramionami jest wolumen ujawniający się w ramach trzeciego podejścia do szczytu, czyli wolumen przy formowaniu się prawego ramienia, kończącego całą formację. Ma ten wolumen być malejący, co świadczy – zgodnie z teorią – o słabnącej sile rynku, pomimo widocznych gołym okiem wzrostów. Po tym wstępie proszę spojrzeć na załączony wykres (DJIA-MN-H&S). Sprawdźmy, czy charakterystyki opisujące tę formację zostały na nim spełnione. Po pierwsze pojawia się ona po mocnym trendzie, którego siłę w cenie i w czasie prezentowałem tydzień temu. Po drugie – trzy podejścia: szczyt hossy internetowej z 2000 roku może być lewym ramieniem, szczyt hossy nieruchomości z 2007 roku mógłby być głową, natomiast to, co dzieje się od dna z marca 2009 roku do teraz nosi znamiona prawego ramienia. Nie dość, ze rynek dość szybko wrócił w rejon oporu na potencjalnym lewym ramieniu i głowie, to obroty w trakcie tego ruchu maleją. Na dodatek, jeśli spojrzeć na kanał (na wykresie trzy czerwone linie), to aktualnie znajdujemy się dokładnie pod jego górnym ograniczeniem. Jeśli to rzeczywiście jest formacja głowy z ramionami, oznacza to, że w krótkiej perspektywie Dow Jones powinien zacząć spadać, a trend wzrostowy trwający na tym rynku przez ostatnie osiemdziesiąt lat staje pod wielkim znakiem zapytania. Czy tak się stanie? Przekonamy się już niebawem.
Na koniec kilka uwag: formalnie formacja głowy z ramionami daje sygnał sprzedaży po załamaniu tzw. „linii szyi” (neckline), czyli dopiero spadki poniżej dna z marca 2009 roku są rzeczywistym jej potwierdzeniem; ogólnie koncepcję tej formacji w kontekście aktualnej pozycji Dow Jonesa zaczerpnąłem z publikacji Roberta Prechtera, która ukazała się około rok temu (w moim przekonaniu, dzięki wiedzy płynącej z astrologii finansowej nabiera ona teraz sensu); zatem nadszedł już czas, by w następnym dodatku specjalnym przedstawić astrologiczne argumenty uprawdopodabniające prezentowane tutaj obserwacje techniczne (czyli c.d.n.).
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. Za nami trzysesyjny tydzień w którym rynek tracił na wartości, podporządkowując się ogólnemu trendowi spadkowemu (W20-D - kolory słupków oznaczają sesje w ramach kolejnych
tygodni). Jednak najbliższy tydzień może przywrócić optymizm na nasz parkiet. „Ważna luka” o charakterze pro wzrostowym (2185-2200) została co prawda formalnie zamknięta, jednak gdzieś w jej rejonie pozytywne nastroje ciągle mogą dać o sobie znać. Na wykresie tygodniowym Wig20 ciągle jest powyżej dolnego ograniczenia trójkąta (W20-WK), co może być pozytywnym sygnałem dla rynkowych optymistów. Dodatkowo, o poranku dnia dzisiejszego utworzyła się Pełnia w fazie
Skorpiona o potencjale lokalnego przesilenia, a to znak, że kupujący mają dogodne warunki do działania. Najbliższy opór i, jeśli ten scenariusz się potwierdzi, poziom docelowy dla ruchu w górę, wyznacza spadkowa „czerwona” luka 2287-2298 oraz ograniczenie spadkowego kanału trendowego (gruba czarna linia na pierwszym wykresie). Aby ten scenariusz miał szanse realizacji, potrzebna jest na początku tygodnia sesja o pozytywnym lub przynajmniej neutralnym wydźwięku i zamknięciem w rejonie luki 2185-2200, a nawet powyżej tego poziomu. Do końca
wtorkowej sesji kwestia ewentualnej pozytywnej reakcji rynku na dzisiejszą Pełnię powinna być już rozstrzygnięta.
DJIA (^DJI). W ostatnim tygodniu Dow Jones spadł, docierając wraz z piątkowym zamknięciem w rejony wsparć utworzonych na Nowiu w fazie Ryb i Nowiu w fazie Barana (środkowa czerwona linia na wykresie ^DJI-D). To wsparcie jest dodatkowo potwierdzone dolnym ograniczeniem kanału trendowego (szare wzrostowe linie na wykresie). Pełnia w fazie Skorpiona może pomóc rynkowym optymistom. Dla potwierdzenia tego pozytywnego scenariusza będzie potrzebne wyhamowanie we wskazanym rejonie wsparć i odbicie w górę. Oczywiście ucieczka poniżej tego poziomu, pesymistyczne niskie zamknięcie, zaneguje ten scenariusz.
Dodatek specjalny o Dow Jonesie cz. 2. W części pierwszej dodatku specjalnego wskazywałem, że rynek amerykański „jest zmęczony” wzrostami. Wniosek taki wysnuty na bazie japońskich świec jest „wisienką na torcie” w dochodzeniu do rynkowej prawdy, bowiem ta orientalna technika analizy rynku służy do wyłapywania przesileń rynkowych z dokładnością od jednego do kilku słupków. Dla trafnej prognozy rynkowej potrzebne jest coś ważniejszego, mianowicie szerszy kontekst, lub innymi słowy poprawna ewaluacja stopnia gotowości rynku do zmiany kierunku. Pierwszą odsłonę tego zagadnienia przedstawiam w dzisiejszym dodatku.
Gdy spojrzymy na wykres w ujęciu rocznym (gdzie jeden słupek to jeden rok), zauważymy z łatwością, że od końca Wielkiego Kryzysu z roku 1932 do 2000 roku, indeks największych spółek amerykańskich stabilnie rósł (^DJI-Y). W tym wzroście były dwa okresy przestojów, interpretowane jako typowe korekty w trendzie. Pierwsza korekta miała miejsce w latach 1937-1942, druga 1966-1974. Szczególnie po tej drugiej korekcie Dow Jones zyskiwał wprost fantastycznie, bo do szczytu z 2000 roku urósł aż o 1961%! (z 570 do 11750 pkt.), a cały wzrost od dna z roku 1932 do szczytów w roku 2007 to przyrost wartości indeksu o niebotyczne 7158% (z 40 na 14002 pkt.). Natomiast od szczytu z roku 2000 do teraz minęło dwanaście lat i cztery miesiące, a Dow Jones nie zyskuje już w tym czasie na wartości. Interpretacje takiego stanu rzeczy mogą być tylko dwie: albo rynek jest w trakcie tworzenia trzeciej wieloletniej
korekty, po czym będzie kontynuował wzrosty, tak jak robił to przez ostatnich osiemdziesiąt lat, albo potencjał wzrostowy liczony w dekadach skończył się i rynek przygotowuje się do zasadniczej zmiany trendu, ze wzrostowego na spadkowy. Nikt oczywiście nie wie, w którą stronę „pójdzie” rynek, jednak po aktualnym zachowaniu rynku można odczytać prawdopodobny scenariusz jego przyszłych zachowań. Spójrzmy więc raz jeszcze na wykres roczny Dow Jonesa, zwracając szczególną uwagę na obroty z lat 2007 i 2008. W tym czasie miał miejsce
nieprawdopodobny wręcz „wysyp” transakcji - inwestorzy na niespotykaną wcześniej skalę handlowali akcjami, a w trakcie tego procesu rynek gwałtownie spadał. Świadczy o bezprecedensowej dominacji sił sprzedażowych. Analizując obroty w kolejnych latach warto zauważyć również, że wzrosty 2009-2011 odbywają się na malejących obrotach (!), co może oznaczać brak optymizmu i awersję do odważnych, długoterminowych zakupów. Te dwie obserwacje wskazują, że rynek jest w potencjalnie kiepskiej kondycji, a kontynuacja hossy z tego powodu może być poważnie zagrożona. (c.d.n.)
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. W ostatni poniedziałek indeksy zapikowały mocno tracąc na wartości. Było to coś na kształt jednodniowej paniki. Jednak już od wtorku do końca tygodnia na parkiet stopniowo powracał optymizm. Piątkowe zamknięcie było dla odmiany doprawdy imponujące, bo dokonało się nawet powyżej poniedziałkowego otwarcia, obracając w niepamięć dramatyczny pierwszy dzień minionego tygodnia (W20-D). Od szczytu z 7. lutego jest to pierwszy taki tydzień, gdy kupujący spróbowali na serio przejąć kontrolę nad rynkiem, czego wyrazem jest agresywne, wysokie zamknięcie oraz stosunkowo duża zmienność w ciągu ostatnich pięciu dni.
Zapewne wydźwięku takich dokonań nie można ignorować, tym bardziej, gdy formułują w ważnym miejscu: na dolnym ograniczeniu trójkąta, w czasie oddziaływania stacjonarnego Plutona i praktycznie jedną sesję po Nowiu w fazie Byka (por. ostatni komentarz; W20-WK).
W najbliższym czasie kalendarz astrologiczny jest pusty, a zbliżający się tydzień będzie podzielony świętami, zamiast pięciu sesji odbędą raptem trzy, dlatego snucie prognoz w takich nienaturalnych warunkach może być nieco utrudnione. Dlatego już dzisiaj zapraszam na następny niedzielny komentarz, który pojawi się w dniu Pełni w fazie Skorpiona, więc chociażby z tego powodu warty będzie dogłębnej (przecież Skorpion nie potrafi inaczej) lektury.
DJIA (^DJI). W minionym tygodniu rynek jednak rósł pokonując opór na Nowiu w fazie Ryb (13005 pkt.). Mimo to nie zdołał pokonać drugiego, istotnego w moim przekonaniu, oporu na poziomie ~13290 pkt., uformowanego na Wielkim Trygonie z 16. marca. Biorąc to pod uwagę zakładam, że zamknięcie poniżej dna z piątkowej sesji (tj. 13192) jest sygnałem uruchamiającym spadkowy scenariusz, którego ewentualna negacja nastąpi po zamknięciu powyżej 13297 (szczyt z 2kwi2012, który minimalnie naruszył szczyt z 16. marca ^DJI-D).
Dodatek specjalny od Dow Jonesie. Co prawda miesiąc oficjalnie nie zakończył się, bo do jego formalnego przejścia do historii potrzebna jest jeszcze jedna sesja, mimo to postanowiłem zaprezentować wykres Dow Jonesa w ujęciu miesięcznym (^DJI-Mn). Kwietniowy handel (nieoficjalnie na razie) kończy się neutralnie, na poziomie otwarcia z początku miesiąca. W terminologii świec japońskich utworzyła się doji, co w oryginalnym rozwinięciu sensu tej świecy oznacza, że rynek „jest zmęczony”. To „zmęczenie rynku” wydarza się jednak w bardzo specyficznym miejscu – tuż pod szczytem z października 2007 roku, okrzykniętego post factum szczytem bańki nieruchomości („real estate bubble”). Proszę również zwrócić uwagę, że podobna świeca doji utworzyła się na tym właśnie szczycie z października 2007 roku (dwie czerwone ramki pomagają odnaleźć owe świece na wykresie). Jeśli handel kwietniowy zakończy się mniej więcej tak, jak to teraz widzimy, wówczas zapewne znawcy świec japońskich zauważą, że trend zmienił się ze wzrostowego na wzrostowo-neutralny. Pierwszym symptomem załamania trendu na skalach miesięcznych i zmiany na neutralno-spadkowy będzie zamknięcie następnego miesiąca poniżej zamknięcia kwietniowego, natomiast w moim przekonaniu dopiero handel poniżej kwietniowego minimum, tj. 12710 pkt. de facto zaświadczy o przewadze pesymistycznych nastrojów na giełdzie amerykańskiej w wielomiesięcznym ujęciu. Jeśli będzie to miało (jeszcze) sens, postaram się pokazać kolejne argumenty za taką interpretacją rynku w następnym komentarzu.
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. Ostatnio wskazywałem na powrót Marsa do ruchu prostego twierdząc, że to zdarzenie powinno wnieść nieco ożywienia na parkiet. Nic takiego nie miało miejsca w minionym tygodniu. Spojrzałem więc raz jeszcze na kosmogram z tego dnia (kosmogram 1). Mars w trakcie powrotu do ruchu prostego był w opozycji do Neptuna w fazie Ryb. Ta niebieska planeta ma tendencję do rozmywania, rozpraszania, mącenia – jeśli jest ona konfrontacyjnie ustawiona w relacji do Marsa – to może w jakimś stopniu tłumaczyć brak wyraźnej akcji na parkiecie. Natomiast Słońce w tym czasie było w opozycji do Saturna, a ten z kolei reprezentuje ograniczenia i kontrolę, czyli podstawowa energia zasilająca cały nasz system, pozostawała pod wpływem ograniczającego Saturna. Z jednej strony rozmycie siły, z drugiej ograniczenie energii życiowej, może w sumie wyjaśniać brak chęci do odważnych lub gwałtownych decyzji.
Mimo to efekt działania stacjonarnego Plutona ciągle może dać się we znaki (por. ostatni komentarz). Tym bardziej, że w ujęciu tygodniowym dotarliśmy do dolnego ograniczenia trójkąta formułującego się od września 2011 roku (W20-Tyg). Na wykresie dziennym wzrostowa luka 2185-2200 nie została zamknięta, ciągle więc stanowi ważne wsparcie i jest potencjalną okazją do zakupów dla rynkowych optymistów (W20-D). Z drugiej strony, jeśli obowiązująca prognoza spadkowa miałaby pozostać w mocy (por. komentarz 14-15/2012), dolne ograniczenie trójkąta oraz wspomniana luka muszą zostać w końcu pokonane. Czy rynek zdoła to teraz zrobić?
Wczoraj miał miejsce Nów w fazie Byka (kosmogram 2). Statystycznie jego potencjał do generowania przesileń jest dość mizerny. Jednak rok temu, dokładnie w dniu takiego właśnie Nowiu (2 maja 2011), na wielu światowych giełdach uformowały się ważne szczyty (np. ropa, złoto, kawa, SnP500) lub dna (tu niech za przykład posłuży wykres dolara do bliskiej naszym portfelom złotówki USD/PLN). W kontekście oddziaływania stacjonarnego Plutona, trudno dzisiaj zignorować datę aktualnego Nowiu w fazie Byka. Tym bardziej, że Jowisz, planeta ekspansji, aktualnie przebywa właśnie w fazie Byka, co może dodatkowo wzmocnić to oddziaływanie. Warto przy tej okazji wspomnieć, że Słońce utworzy koniunkcję z Jowiszem w niedzielę, 13 maja, a okolice tej daty rzeczywiście mogą okazać się bardzo ważne (wątek ten rozwinę w jednym z następnych komentarzy).
Podsumowując: Od dwóch tygodni Wig20 przebywa w obszarze o zwiększonym prawdopodobieństwie odbicia w górę, co przy obowiązującym trendzie spadkowym komplikuje klarowną interpretację. Z wyraźną deklaracją poczekam do wyjaśnienia sytuacji.
DJIA (^DJI). Miniony tydzień na rynku amerykańskim okazał się neutralny – rejon cenowy wyznaczony przez Nów w fazie Ryb (13005) minimalnie został naruszony i w sposób zdecydowany nie został przebity (^DJI-D). Dlatego zakładam, że zamknięcie poniżej piątkowego minimum, tj. 12964 uruchamia scenariusz spadkowy, którego istotnym potwierdzeniem będzie zejście poniżej wsparcia w rejonie 12734. Gdyby jednak Dow Jones kontynuował wzrosty, pierwszy techniczny opór stanowi ostatni szczyt na poziomie 13290 pkt.
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
Komentarz na tydzień 16/2012 (16-20 kwietnia)
Witam po świątecznej przerwie.
WIG20. W pierwszym tygodniu kwietnia Wig20 kontynuował spadki. Ważny udział w tym spadaniu miał dzień 3.04, po którym utworzyła się spadkowa luka, a rynek wyraźnie przyspieszył ruch w dół. Dokładnie tego dnia miał miejsce ingres Wenus do fazy Bliźniąt (Wykres 1). W drugim tygodniu rynek dalej traciłby na wartości, gdyby nie stacjonarny Pluton, wraz z którym na parkiecie pojawiły się optymistyczne nastroje, w wyniku czego 11. kwietnia uformowało się dno. Co ciekawe, rok i dwa lata temu daty stacjonarnego Plutona z jednotygodniową precyzją wyznaczały ważne, bo wielotygodniowe przesilenia (Wykres 2). Otwarte pozostaje pytanie, czy i w tym roku zobaczymy podobną korelację.
Najbliższy tydzień jawi się jako jeden z tych nielicznych, gdy ważyć się będą losy trendu. Możliwe jest nawet i to, że nastąpi jego zmiana, ze spadkowego na wzrostowy. Wczoraj Mars wrócił do ruchu prostego, co powinno wnieść ożywienie na parkiet, w wyniku czego najbliższe sesje powinny pokazać, w którą stronę rynek podąży. Jeśli spadki będą kontynuowane, a luka 2185-2200 bezpardonowo zamknięta, wówczas prognoza spadkowa nabiera na znaczeniu. Gdyby miało jednak dojść do zmiany trendu, wówczas powinniśmy zobaczyć zdecydowaną akcję zakupową. Kontynuacja ruchu w górę, rozpoczętego na stacjonarnym Plutonie, zaświadczy o trwałym powrocie optymizmu na rynek.
Podsumowując:Wig20 dotarł do miejsca w którym ważą się losy trendu. Teraz nadszedł czas na decyzję rynku. Wybicia, najpierw powyżej 2300 pkt., a potem szczytu utworzonego na Nowiu w fazie Wodnika (2401 pkt.; 7lut), będą potwierdzeniem zmiany trendu. Jeśli jednak rynek nie skorzysta z tej okazji, a w szczególności zamknie pro wzrostową lukę 2185-2200, wówczas spadkowa prognoza pozostaje w mocy.
DJIA(^DJI). Od 21. lutego indeks 30. największych spółek amerykańskich z imponującą precyzją reaguje na sygnały astrologiczne (Wykres 3). Rejony cenowe osiągnięte w minionym tygodniu, w kontekście astrologicznych sygnałów, w sposób minimalny zaspokajają potrzebę korekty, która powinna była się w tym miejscu i czasie na amerykańskiej giełdzie pojawić, a o której konsekwentnie pisałem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Zatem w nadchodzącym tygodniu mają wielką szansę rozstrzygnąć się losy kierunku również i na tym rynku. Wybicie i zamknięcie powyżej oporu na poziomie 13005 pkt. pokaże, że Nów w fazie Ryb wygenerował korektę, trwającą około półtora miesiąca, której koniec wyznaczył stacjonarny Pluton w dniu 10. kwietnia. Jeśli natomiast w pierwszych dniach nowego tygodnia zobaczymy handel poniżej dna z 10. kwietnia (tj. 12710 pkt.), będzie to sygnałem, że ruch w dół dopiero się rozpędza, a spadkowa prognoza w większej skali urzeczywistnia się.
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. Wraz z piątkową sesją marzec i pierwszy kwartał 2012 roku przechodzą do historii. Jest do dobry czas na syntetyczną prezentację sytuacji na warszawskim parkiecie.
Od wakacji 2011 roku indeks porusza się w coraz mniejszym przedziale cenowym, który upodabnia się do symetrycznego trójkąta (brązowe linie na wykresie wykres 1). Faktem jest, że dno z 23. września 2011 roku jest głębsze niż to o kilka tygodni wcześniejsze, sierpniowe. Jednak bardzo duże obroty i wysoka zmienność wskazują, że najwięcej decyzji zakupowych zostało podjętych właśnie w czasie formowania się dna 12. sierpnia 2011 r. Dlatego uznaję ten dzień za początek korekty.
Teraz najważniejsze: między dołkiem z sierpnia 2011 roku, a ostatnim szczytem z 10. lutego 2012 roku upłynęło 26 tygodni. Natomiast na skalach miesięcznych, między dnem z lutego’09 a szczytem z kwietnia’11, upłynęło 26 miesięcy (wykres 2). Ta nieprzypadkowa, jak śmiem twierdzić, zbieżność na dwóch różnych skalach czasowych może oznaczać, że mamy do czynienia z fraktalem.
Obserwacja ta dodatkowo wspiera rangę szczytu z 10. lutego. Jeśli to rzeczywiście jest fraktal czasowy, to szczyt z 10. lutego pod żadnym pozorem nie powinien zostać trwale pokonany i wyznacza przez to kluczowy opór wspierający trend spadkowy.
Pomijając nawet wątek astrologiczny, fakty regularności czasowej oraz regularności cenowej (formacja symetrycznego trójkąta), zasługują na szczególną uwagę. Oznacza to bez wątpienia, że jesteśmy w bardzo ważnym czasie – najpewniej w kwietniu zostanie podjęta decyzja przez rynek, czy kontynuujemy spadki, czy też uderzamy w trend wzrostowy.
Wybicie i zamknięcie tygodnia powyżej szczytu z 10. lutego (2401 pkt.) zaneguje formację trójkąta i przekreśli scenariusz spadkowy, otwierając drogę po nowe szczyty, gdzie pierwszym oporem będą dopiero okolice 3000 punktów wyznaczone przez wierzchołek z 8. kwietnia 2011 roku.
Jest to jednak wariant mniej prawdopodobny. Oprócz wspomnianego wyżej fraktala, formacje trójkąta najczęściej są korektą w trendzie, w tym przypadku, trendzie spadkowym. Zatem jeśli ruch w dół będzie kontynuowany, to trwałe załamanie dna z 23. grudnia 2011 roku (2090 pkt.), a potem z września 2011 r. (2018 pkt.) otworzy drogę do dalszej wyprzedaży.
Jest prawdopodobne, że w tym wariancie dno pojawiłoby się w październiku 2012 roku, w czasie ważnych wydarzeń astrologicznych: Saturna ingresującego do fazy Skorpiona i Marsa w fazie Strzelca tworzącego opozycję do Jowisza. Intrygujące dodatkowo jest, że wierzchołek horyzontalnego trójkąta (wykres 3) wskazuje na tygodnie 19-26. października 2012 roku, a jest to dokładnie czas wspomnianej opozycji Marsa do Jowisza i pierwszej Pełni po ingresie Słońca do fazy Skorpiona.
Spójrzmy teraz na wykres dzienny. Sygnalizowany tydzień temu Nów w fazie Barana zadziałał pro wzrostowo (wykres 4). Jednak spadkowa linia oporu (czarna na wykresie) nie dała już szans na kontynuację (por. ostatni komentarz). Między środową a czwartkową sesją pojawiła się nawet spadkowa luka. W związku z tym obraz rynku od ostatniego tygodnia zasadniczo niewiele się zmienił. Zarówno opór na 2352 pkt. (szczyt z 16 mar) oraz ten najważniejszy na poziomie 2401 (szczyt z 7 lut) pozostają w mocy. Dodatkowy opór wyznacza nowopowstała spadkowa luka 2294-2299.
Już niebawem Święta Wielkanocne, zapewne następny komentarz ukarze się za dwa tygodnie, dlatego od razu podam daty z kalendarza astrologicznego na pierwszą połowę kwietnia. We wtorek, 3.04 g. 17:17 Wenus ingresuje do fazy Bliźniąt (ingresy Wenus zwykle wyznaczają daty lokalnych przesileń); w piątek, 6.04 g. 21:18, uformuje się Pełnia w fazie Wagi (bardzo ważna Pełnia, bo pierwsza po równonocy wiosennej). Jest to dzień bez handlu na parkiecie, więc jej rezultaty dadzą się zapewne zauważyć albo w czwartek, lub co bardziej prawdopodobne, dopiero we wtorek następnego tygodnia. Bowiem we wtorek, 10.04, Pluton przechodzi do ruchu retrogradacyjnego (ostatni kluczowy szczyt na Wigu20 miał miejsce dokładnie w dniu takiego właśnie Plutona, 9.04.2011 roku.); natomiast w sobotę, 14.04 g. 5:52 Mars wraca do ruchu prostego, co powinno wnieść dodatkowe ożywienie na parkiet.
Podsumowując: Aktualna pozycja Wigu20 w świetle zbliżających się sygnałów astrologicznych wskazuje, że kwestia trendu, liczonego w tygodniach i miesiącach, powinna zostać rozstrzygnięta w pierwszej połowie kwietnia. W moim przekonaniu na giełdzie panuje trend spadkowy tak długo, dopóki nie nastąpi trwałe wybicie powyżej lutowego szczytu na poziomie 2401 pkt. Zejście wartości indeksu poniżej 2235 pkt., a potem 2090 i 2018 pkt. otworzy drogę do kontynuacji wyprzedaży.
DJIA. W komentarzu 12/2012 wskazywałem, że ostatnia fala wzrostowa na tym rynku trwa już szesnaście tygodni i że jest to rekordowy czas trwania fali impulsu, biorąc pod uwagę wszystkie wzrostowe fale począwszy od dna z marca 2009 roku. Dzisiaj prezentuję ten sam wykres, udoskonalony o trzy linie stanowiące wzrostowy kanał trendowy dla tego rynku (wykres 5). Dzięki nim dowiadujemy się, że Dow Jones, tworząc szczyt w czasie Wielkiego Trygonu z 16. marca, znalazł się dokładnie pod linią kanału trendowego, stanowiącą potencjalny opór dla dalszych wzrostów. Dwa ostatnie tygodnie handlu odbyły się tuż pod tym oporem, a szczyt utworzony 16. marca nie został pokonany. Biorąc to wszystko pod uwagę zakładam, że spadek i zamknięcie poniżej wsparcia utworzonego na Nowiu w fazie Ryb, tj. 13005 uruchomi scenariusz spadkowy. Na tygodniowym wykresie dno słupka sprzed dwóch tygodni wskazuje co prawda wartość niższą o 3 punkty (13002), ale nie ma to już większego znaczenia, bo i tak trzeba poczekać na zamknięcie tygodnia, żeby ten scenariusz się uruchomił. Proszę zauważyć, że w tym dwumiesięcznym okresie, od kiedy wskazuję na możliwość wyprzedaży, rynek urósł stosunkowo niewiele, bo od szczytu z 27. stycznia do tego ostatniego maksimum z 16. marca wzrosty wyniosły 3,48%.
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. W minionym tygodniu Wig20 stromo spadł tracąc netto 53 punkty (2,3 %). Szczyt i początek tych spadków miał miejsce na jeden do dwóch dni po Wielkim Trygonie (por. ostatnie komentarze). Jednak dzień po Nowiu w fazie Barana, w ostatni piątek, pojawiło się potencjalne odrodzenie byczych nastrojów, potwierdzone zdecydowanymi zakupami. Ten nawrót optymizmu ujawnił się w rejonie cenowym dołka z 7. marca, czyli 2335 pkt. W tym kontekście trudno oprzeć się wrażeniu, że w nadchodzącym tygodniu możliwe jest odbicie w górę lub przynajmniej ruch w bok. Kultywując jednak przekonanie o obowiązującym trendzie spadkowym, przyjmuję założenie, że opory na poziomie ostatniego szczytu z 16. marca (2532 pkt.) oraz przede wszystkim na szczycie z 7. lutego (2401 pkt.) nie powinny już zostać pokonane. Dodatkowy opór, wyprzedzający dwa poprzednie, wynika ze spadkowej linii trendu (czarna gruba linia na wykresie WIG20-D) i też potencjalnie stanowi barierę dla ewentualnych wzrostów. Naturalnie spadek i zamknięcie jednej z najbliższych sesji poniżej ceny z 7. marca (2335 pkt., przypomnę na marginesie, że był to dzień Pełni w fazie Panny) będzie potwierdzieniem kontynuacji trendu spadkowego.
DJIA. Zgodnie z ostatnim komentarzem Dow Jones spadał przez cały tydzień. W piątek jednak dotarliśmy do wsparcia wyznaczonego przez szczyt utworzony w czasie Nowiu w fazie Ryb (z 21. lutego – poziom 13005 pkt.) oraz do dolnego ograniczenia wzrostowego kanału trendowego (czarna gruba linia na wykresie DJIA-D). Jest to więc miejsce podwójnie istotne dla rynku, a nawet potrójnie, bo dzień wcześniej (22 mar) miał miejsce Nów w fazie Barana – kto wie, czy nie najważniejszy Nów w roku. Dlatego przełamanie w dół tego poziomu, a w szczególności zamknięcie w trakcie najbliższych sesji poniżej 13005 pkt. będzie dowodem super słabości i dobitnie potwierdzi niedźwiedzie nastroje. Jednak w miejscu i czasie, w którym aktualnie znajduje się rynek amerykański, nie będzie błędem założenie, że Dow Jones może odbić w górę. W tej sytuacji szczyt z 16. marca staje się istotnym oporem dla potencjalnych wzrostów.
Najbliższy ingres Księżyca do fazy Raka (piątek, 30 mar) może okazać się ważny. Ingresy do fazy Raka zdarzają się co prawda z miesięczną regularnością, jednak tym razem Księżyc, kilkanaście godzin później, znajdzie się w opozycji do Plutona i w kwadraturze do Słońca, tworząc krótkotrwały półkrzyż, napięciową konstrukcję, w okolicy której może nastąpić uformowanie się przesilenia (kosmogram). Jest to też ostatni dzień handlu w tym miesiącu i kwartale, co dodaje temu dniu dodatkowego znaczenia. Ta uwaga dotyczy oczywiście wszystkich rynków bez wyjątku.
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. Piątkowy komentarz dla tego rynku pozostaje wiążący, ponieważ w trakcie ostatniej sesji minionego tygodnia indeks zachował się wzorcowo. Cena zamknięcia uplasowała się poniżej czwartkowego maksimum, co jest pierwszym sygnałem zapowiadającym powrót do trendu spadkowego (W20-D). Handel poniżej ostatniego minimum (tj. 2333 pkt.), a potem zamknięcie nowej luki (2301-2317 pkt.) będą potwierdzały ten scenariusz. Na koniec tego wątku dodam, że znaleźliśmy się w miejscu i czasie, które spełnia oczekiwania stawiane przed Wigiem20 od chyba już trzech tygodni: w czasie Wielkiego Trygonu utworzył się, potencjalny jak na razie, szczyt. Teraz potrzebna jest akcja w dół, potwierdzająca prognozę spadkową.
DJIA. Miesiąc temu twierdziłem, że Nów w fazie Ryb (21 lut) jest dla Dow Jonesa ważną datą, oraz że w jej okolicy może uformować się szczyt. Teraz, po fakcie można ocenić tę prognozę. Okazuje się, cena maksymalna z dnia Nowiu (13005 pkt.) była dla rynku ważna. Indeks przez dwa tygodnie nie mógł się trwale wybić powyżej maksimum z 21. lutego, jednak nie spadł na tyle dużo, by można było uznać tę prognozę za spełnioną (DJIA-D1). Dodatkowo na dwa dni przed Pełnią z 8. marca, Dow Jones znalazł wsparcie, odbił w górę, by dynamicznym ruchem pokonać poziom 13005 pkt. Tutaj rodzą się dwa pytania: czy rzeczywiście Nów w fazie Ryb skończył już swoje oddziaływanie, oraz drugie, czy Wielki Trygon, który najwyraźniej pociągnął ceny akcji amerykańskich w górę, zanegował, czy też raczej dopiero potwierdzi proces formowania się szczytu, potencjalnie rozpoczęty na Nowiu z 21. lutego? Sens tych pytań sprowadza się do hipotezy, że jeśli wybicie powyżej 13005 pkt. jest potwierdzeniem ważności oddziaływania Wielkiego Trygonu i jednocześnie nie neguje oddziaływania Nowiu jako czasu formowania się szczytu, wówczas Dow Jones powinien względnie szybko spaść poniżej 13005 pkt., by zaświadczyć o istotności tego poziomu jako oporu, a nie wsparcia.
Są przesłanki, by można było taką hipotezę brać pod uwagę. Mianowicie zachowanie indeksu w ciągu ostatnich trzech sesji wskazuje na wyhamowanie impetu wzrostowego. Bardzo silne, dynamiczne wybicie nie zostało już potwierdzone akcją zakupową w kolejnych dniach tygodnia, a piątkowa sesja zakończyła się negatywnym zamknięciem wobec dnia poprzedniego. To pokazuje, że hiperoptymizm przerodził się w wahanie, a może nawet powątpiewanie, które zwykle towarzyszy początkowej fazie formowania się szczytu.
W najbliższym tygodniu Nów w fazie Barana (czw, 22 mar g. 15:37), również może okazać się dla giełdy amerykańskiej istotny (chociaż dawałem większą rangę Nowiu w fazie Ryb). Już za kilka dni przekonamy się, czy czas najbliższego Nowiu będzie wzmocnieniem prezentowanego tutaj scenariusza.
Kończąc temat rynku amerykańskiego podzielę się jeszcze jedną myślą. Po raz pierwszy od dna z 2009 roku Dow Jones rośnie nieprzerwanie przez 16 tygodni (DJIA-WK). Do tej pory rekordem było tygodni piętnaście (między 10lip09 a 23paź09), a przeciętny czas trwania wzrostów to 11 tygodni. Sytuację taką interpretuję jako dodatkowe wsparcie prognozy bliskiego końca tego impulsu, ponieważ statystycznie ruch trwa już na tyle długo, że rynek jest gotowy przynajmniej na korektę.
Podsumowując: Przyjmuję założenie, że zamknięcie poniżej piątkowego minimum, tj. 13231 będzie sygnałem inicjującym spadki na Dow Jonesie. Jednocześnie zamknięcie powyżej maksimum z tego dnia, tj. 13288 zaneguje ten scenariusz. Kolejna ważna decyzja rynku potencjalnie odbędzie się w rejonie wsparcia na poziomie ~13005 pkt. Wyraźny handel poniżej tego poziomu będzie drugim istotnym potwierdzeniem spadków. Trzeci, to handel poniżej dna z 6. marca 2012 (DJIA-D2). Będzie to jednocześnie ucieczka poniżej wzrostowej linii trendu. Jeśli tam dojdziemy, spadki będą już ewidentne.
P.S. W nadchodzącym tygodniu, we wtorek o godzinie 6:14, Słońce ingresuje do fazy Barana. Ten dzień to początek astronomicznej wiosny i czas równonocy wiosennej. Jest to też naturalny początek roku, dlatego życzę pomyślności na ten nowy czas oraz samych zyskownych decyzji inwestycyjnych. Faza Barana wnosi nową energię w życie na Ziemi, a zbliżający się Nów, w fazie Barana właśnie, będzie ważną datą, bo utworzy się w sąsiedztwie rewolucyjnego, buntowniczego, burzącego struktury, nieprzewidywalnego i przynoszącego zmianę Urana. W tym kontekście najbliższy czwartek może być czasem nowych początków, często zaskakujących, być może nawet związanych z jakimś przebłyskiem geniuszu, bo i ta cecha przypisana jest do Urana właśnie. Dlatego do powyższych życzeń dokładam jeszcze dwa, rozsądku w osądzaniu i odwagi do wykorzystania genialnych idei, które mogą nam nieoczekiwanie towarzyszyć w najbliższym czasie.
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
Jeśli na Wigu20, w trakcie tworzenia się Wielkiego Trygonu, miałby uformować się lokalny szczyt (por. ostatnie komentarze), wówczas: (1) po cenach zamknięcia wczorajsza cena maksymalna (z 15mar) na poziomie 2344 pkt. nie powinna zostać pokonana; (2) pierwszym potwierdzeniem tego wariantu będzie zamknięcie poniżej wczorajszego minimum sesyjnego (2328 pkt.). Natomiast zamknięcie nowej luki (między sesjami 13-14 marca) umocni przekonanie o powrocie minorowych nastrojów na parkiet (W20-D). Z drugiej strony kontynuacja wzrostów, w szczególności wysoka cena zamknięcia na dzisiejszej sesji, zaneguje lub odsunie w czasie ten spadkowy scenariusz.
WIG20. W minionym tygodniu, kilka godzin po ingresie Wenus do fazy Byka, Wig20 załamał dno z 27. lutego (2288 pkt.), co koresponduje z zapowiadanym tydzień temu ożywieniem. Natomiast jeden dzień przed Pełnią w fazie Panny indeks znalazł wsparcie, po którym wznosił się do końca tygodnia. W finale zmienność znacząco wzrosła, przy jednoczesnym osunięciu wartości netto indeksu o 39 pkt.
Najważniejszym wydarzeniem astrologicznym najbliższego tygodnia jest Wielki Trygon, który w najbliższą środę utworzą Wenus-Jowisz, Mars oraz Pluton (kosmogram). Według mojego rozeznania tego typu formacje planetarne częściej skorelowane są ze szczytami. Na przykład ostatni Wielki Trygon miał miejsce w dniu 30. sierpnia 2011 roku między Słońcem-Wenus, Jowiszem i Plutonem. Jeden dzień później Wig20 utworzył szczyt na poziomie 2452,41 pkt., który po dziś dzień nie został pokonany. Miałem przyjemność wskazywać na możliwość wystąpienia takiego scenariusza na trzy tygodnie przed uformowaniem się szczytu (por. komentarz z 7. sierpnia 2011 r.). Dlatego pomimo zasadniczego przekonania o trendzie spadkowym na Wigu20, od dwóch tygodni próbuję „wynegocjować” z rynkiem (a precyzyjniej rzecz ujmując: z moim jego wyobrażeniem) sposób, w jaki ten szczyt mógłby zaistnieć.
Z technicznego punktu widzenia Wig20 (WIG20-D), po załamaniu wsparcia w obszarze 2288 (dno z 27. lutego), kontynuuje spadki w ramach kanału trendowego, w związku z tym szczyt piątkowej sesji (9mar, 2309 pkt.) stanowi naturalny opór dla ewentualnych wzrostów.
Mam świadomość, że te dwa obrazy, astrologiczny i techniczny, stoją w jakiś sposób w sprzeczności wobec siebie, więc po prostu poczekam cierpliwie do drugiej połowy tygodnia z opinią nt. Wigu20.
DJIA. Na amerykańskim rynku zaczęły się dziać rzeczy ważne. Dow Jones w trakcie wtorkowej sesji opuścił klin potencjalnie kończący wzrosty spadając poniżej dna z 27. lutego (DJIA-D). Jednak trzy ostatnie dni tygodnia zostały wykorzystane do umocnienia się indeksu. W tych warunkach kolejnym potwierdzeniem i prawdopodobnie znaczącym przyspieszeniem spadków będzie handel poniżej dna z 6. marca (12735 pkt.). Natomiast szczyt z 29. lutego (13055 pkt.) stanowi opór dla ewentualnych wzrostów. Tak jak w przypadku polskiego rynku, otwarte jest pytanie o zachowanie indeksu w okolicy 14. marca.
WIG20. Tydzień bez sygnałów astrologicznych okazał się być czasem stagnacji. Wig20 urósł w trakcie ostatnich pięciu sesji raptem o 13 punktów. Wyraźnie też widać, że wsparcie na poziomie 2300 pkt. jest trudne do pokonania (W20-D; por. ostatni komentarz). Jednak już w najbliższy poniedziałek o g. 11:24 Wenus ingresuje do fazy Byka. To astrologiczne wydarzenie powinno wprowadzić nieco ożywienia na parkiet. Wybicie i zamknięcie sesji powyżej szczytu z 29. lutego (2342pkt) będzie znakiem, że Wenus zmieniająca fazę Zodiaku zadziałała pro wzrostowo. Aktualna pozycja Wigu20 promuje taki krótkoterminowy scenariusz. Wówczas kolejny szczyt ma szanse uformować się w okolicy Wielkiego Trygonu (środa, 14 marca). Jednak już w okolicy najbliższej Pełni w fazie Panny (czwartek, 8mar g. 10:38) sugerowałbym zachowanie większej ostrożności. Opory dla wzrostów to poziomy 2380-2400 oraz drugi, wyższy 2430-2450. Zanegowanie tego krótkoterminowego scenariusza i zdecydowane potwierdzenie trendu spadkowego wyznaczy zamknięcie poniżej dna z 27. lutego (2288pkt).
DJIA. Za nami kolejny tydzień stagnacji na Dow Jonesie. Prezentowany ostatnio klin potencjalnie kończący ruch wzrostowy ciągle nie został załamany (DJIA-D). Pozostaje wyczekiwanie na wybicie w dół. Zatem trwałe załamanie dna z 27. lutego (12882) uruchamia scenariusz spadkowy. Otwarte pozostaje pytanie, czy zbliżający się Wielki Trygon oraz Pełnia w fazie Panny zdołają przesunąć formowanie się szczytu również na indeksach amerykańskich o kolejny tydzień. W takim przypadku trwały handel powyżej piątkowego szczytu (12998) może być krótkoterminowym sygnałem kontynuacji wzrostów na tym rynku.
P.S. Nie będzie przerwy w komentarzach (plany urlopowe odwołane).
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
WIG20. Od Nowiu w fazie Wodnika (7 luty) Wig20 traci na wartości. W minionym tygodniu indeks spadł o 2% (-48 pkt).
Moje przekonanie co do średnio i długoterminowego trendu na Wigu20 jest znane i jest to ruch w dół. Trzeba jednak brać pod uwagę, że rynek jest w początkowej fazie spadania, a wraz z obniżaniem się jego wartości rośnie ryzyko prób obrony styczniowo-lutowych wzrostów, które - zapewne dla części uczestników rynku - są wyznacznikiem trendu. Tym bardziej, że czwartkowe zamknięcie dotarło w rejon 2300 punktów, który sam z siebie jest potencjalnym wsparciem, dodatkowo potwierdzonym przez szczyt z 5. grudnia 2011 (2305 pkt). W20-D Innymi słowy dotarliśmy do obszaru, w którym może, w moim przekonaniu krótkoterminowo, nastąpić odbicie w górę. Z drugiej strony ewentualne przebicie w dół tego poziomu będzie kolejnym potwierdzeniem słabości rynku i tylko wzmocni niedźwiedzie nastroje.
Na najbliższy tydzień kalendarz astrologiczny jest zupełnie pusty. Natomiast na kolejny (5-9 marca) mam dwie daty godne odnotowania. Pierwszą jest ingres Wenus do fazy Byka (pon, 5mar g. 11:24) – ingresy Wenus zwykle skojarzone są z kilkudniowymi wahnięciami kursu Wigu20, oraz Pełnia w fazie Panny (czw, 8mar g. 10:39). Kolejny tydzień 12-16 marca zapowiada się bardzo interesująco, bowiem aż cztery Planety (Wenus z Jowiszem, Mars i Pluton) uformują tzw. Wielki Trygon, tzn. ustawią się wobec siebie pod kątem 120 stopni. Będzie to miało miejsce 14 marca. Wielkie Trygony skorelowane są na Wigu20 częściej ze szczytami niż z dołkami. Kolejny tydzień (19-23 marca) to czas początku astronomicznej (a może astrologicznej…) wiosny. Wraz z wejściem Słońca do fazy Barana (wto, 20mar g. 6:14) zaczyna się ta nowa pora roku, jest to też czas równonocy wiosennej. Nów w fazie Barana (bardzo ważny) uformuje się w czwartek 22. marca o godzinie 15:37. Jest to też ostatnia istotna data godna odnotowania w marcowym kalendarzu astrologicznym (piszę to wszystko, poniewż za tydzień wyjeżdżam na dwutygodniowy urlop; na wszelki wypadek już dzisiaj podaję daty do końca marca; mimo to postaram się, tuż przed wyjazdem, zamieścić następny komentarz.)
Podsumowując: Znaleźliśmy się w miejscu, gdzie podwójna czujność jest wysoce wskazana, ponieważ Wig20 dotarł do wsparcia w rejonie 2300 pkt, które może wywołać próbę odbicia w górę. W moim przekonaniu – krótkoterminowo. W takim przypadku seria szczytów z siódmego i dwudziestego lutego (2380-2400 pkt) oraz drugi, wyższy poziom 2433-2450 pkt. wyznaczają zasadnicze opory dla tych wzrostów. Z drugiej strony trwałe załamanie czwartkowego dna (2297 pkt) będzie kolejnym potwierdzeniem słabości, co wzmocni, przynajmniej średnioterminowo, prognozę spadkową.
DJIA. Dow Jones w minionym tygodniu kontynuował wzrosty w iście mizernym tempie. W przeddzień formowania się Nowiu w fazie Ryb (21 luty), z powodu święta Washingtona, giełdy amerykańskie nie działały. Ciekawostką jednak jest to, że kontrakty na Dow Jonesa, które jednak były w tym czasie kwotowane, uformowały szczyt (czego z oczywistych względów na wykresie rynku kasowego nie widać). Co więcej, wzrosty w ciągu ostatniego miesiąca utworzyły potencjalną formację klina DJIA-D (zwracam uwagę, że pierwszy komentarz dotyczący tego rynku ukazał się na kilka dni przed początkiem tworzenia się tej formacji, było to 21. stycznia. Od tamtego czasu twierdzę nieprzerwanie, że Dow Jones ma duże i z każdym tygodniem rosnące szanse na spadki; formacja klina – co prawda jeszcze nie potwierdzona wybiciem w dół – zdaje się dodatkowo jeszcze wzmacniać ten scenariusz). Dlatego ucieczka w dół z tej formacji, czyli trwały spadek poniżej dna z 23. lutego (12833 pkt.) uruchomia niedźwiedzi scenariusz. Kolejne potwierdzenie tego wariantu pojawi się wraz z zamknięciem poniżej dna z 15. lutego (12753). Pierwsze sensowne wsparcie wyznacza szczyt z 27. października (12284).
****
Treści zawarte na tym blogu są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora witryny i nie stanowią "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 |